G Data NotebookSecurity – test i G Data InternetSecurity – test

Na pierwszy ogień poleci ten, który jak sama nazwa wskazuje, powinien być używany do laptopów, ale czy aby na pewno ? Zobaczę…

G data ,jak każdy program antywirusowy, jest prosty w instalacji. Po pierwsze, włożyłem płytkę, oczywiście soft można pobrać też ze strony producenta. Po drugie, w kilku krokach określiłem co jaki czas antywirus ma sprawdzać system i aktualizować się etc. W kroku trzecim podałem swój klucz, imię, nazwisko oraz adres e-mail. G Data natychmiastowo wygenerowała mi login i hasło, a następnie wszystkie dane wysłała na podany adres korespondencyjny.  Kolejne punkty to automatyczna aktualizacja dwóch skanerów. Łącznie update zajął 14 minut – sporo jak na mój gust. W ostatnim kroku system poprosił, abym przeskanował system. Oczywiście zgodziłem się na to, ale potem tego żałowałem, o tym jednak później.

 

Przejdźmy do menu samego programu, które od razu przypomina mi te znane z NODa 32 i ESET Samrt Security 4. Tak więc, ponownie wykorzystano układ tabelkowy, w którym możemy znaleźć takie funkcje jak:

 

Security Center, w którym wyświetlany jest aktualny status programu. Dzięki tej opcji dowiemy się, które części oprogramowania są aktywne i w jakim stopniu zabezpieczają nasz komputer.

 

W dziale Antywirus pojawi się już więcej pozycji do wyboru. Niemniej jednak, są to sztampowe funkcje programu antywirusowego. Mam więc możliwość przeskanowania odpowiednich segmentów komputera, zaplanowanie skanowania, zaktualizowanie bazy wirusów i plików, sprawdzanie kwarantanny, czy też wyświetlenie protokołu. Laptopy poleasingowe

 

FireWall jest trzecią funkcją w G Data. To właśnie tutaj mogłem sprawdzić aktualny stan zapory, jej skuteczność, tryb – ręczny czy automatyczny, sieć – tutaj dowiedziałem się o połączeniach niechronionych, zarejestrowane ataki – informacja, kto mnie atakował i radar aplikacji, który blokuje programy.

 

AntiSpam to rozszerzona opcja określania, co jest Spamem, a co nie. W poszczególnych kategoriach mogłem określić jakie filtry mają być włączone, a które nie. W przypadku włączenia wszystkich, nie ma możliwości, aby jakaś niepżądana wiadomość dotarła do nas.

 

WebFilter – to tak naprawdę opcja pozwalająca  na blokowanie niechcianych reklam w przeglądarkach, takich jak Interent Explorer oraz Mozilla Fire Fox. Tutaj określamy, co ma się pojawiać, a co ma być blokowane.

 

Kontrola rodzicielska – jak sama nazwa wskazuje pozwala chronić dzieci przed złymi stronami.

 

Tuning – ciekawa opcja, która umożliwia dostosowanie programu, do naszego komputera

 

Na koniec została jeszcze Backup – to po prostu możliwość skopiowania najważniejszych plików na FTPa. Niemniej jednak do dyspozycji mamy tylko 1 GB wolnej przestrzeni. komputery Warszawa

 

Dobra, przeszedłem jakoś przez to całe menu. Zastanawia Was pewnie, po co tyle funkcji jest w G DATA? Zaraz postaram się to wyjaśnić.

 

Chociaż wydawać by się mogło, że wszystkie wyżej opisane funkcje są zbędne, to od razu muszę powiedzieć, że wcale tak nie jest. Bowiem każda część menu jest bardzo ważna. Pozwala  określić, co program ma wychwytywać, jaki ma być szybki, a zarazem jak skuteczny. Jeśli zechcę, to sprawię, aby był on szybki ,ale wtedy jego skuteczność automatycznie spadnie. Tak więc każdy ,kto zdecyduje się na G Data musi uważać, co wybiera. Program pozwala również dowiedzieć się ,np. o tym ,jak skuteczna jest nasza zapora. Jak widać ,wszystko jest tutaj przydane.

 

Niemniej jednak samymi opcjami człowiek nie żyje. Przyszedł czas na sprawdzenie, jakie zabezpieczenia ma w sobie najnowsza G Data i jak rozprawia się z wirusami.

 

Zacznijmy od tego, że AntyWiurs jest znacznie szybszy od poprzednich edycji tego programu. W wersjach wcześniejszych zarówno użytkownicy, jak i redaktorzy narzekali na wolny proces skanowania  – teraz program trochę przyśpieszył dzięki technologii ParallelScan. Niemniej jednak muszę tutaj wspomnieć o tym , czego żałowałem na początku…

 

Pierwszy zgrzyt!

 

Pierwszym, niemiłym zaskoczeniem był proces skanowania. NotebookSecurity przeprowadził go na moim laptopie w 2 godziny. To przecież szmat czasu. Oczywiście mogę sprawić, że program będzie działał szybciej, ale wtedy jego skuteczność się zmniejszy. Tak więc, jeśli mamy laptopa na jednym rdzeniu, to przygotujemy się na długie skanowanie. Warto jednak wspomnieć, że czas znacznie się skraca przy mocniejszych komputerach. Wtedy G Data NotebookSecurity bez problemu wszystko sprawdzi w 40 minut.

 

Oczywiście, w tym akapicie pisałem o dokładnym skanowaniu, gdyż szybkie skanowanie na wszystkich komputerach przechodzi szybko i bezboleśnie.

 

Zgrzyt zgrzytem, ale dalej już lecą już prawie same plusy, a to przede wszystkim dzięki funkcji DubleScan, która umożliwia skanowanie dwoma niezależnymi bazami sygnatur. Program skanuje wszystkie rodzaje kompresji, sprawdza wcześniej zawartość http,  ma 4 gotowe reguły dla zapory, dzięki opcji SmartStealth nasz komputer ukrywany jest w sieci. Nie zapominano też o włożeniu znanego ze wcześniejszych wersji algorytmu Bayesa – algorytm antyspamowy uczący się wraz z ilością odbieranych e-maili, poprawiono też zaporę, która podczas grania w sieci zmienia tryb na automatyczny i sama dostosowuje się do wszystkiego (tylko dla wybranych gier np. Counter Strike), wprowadzono dodatkowe moduły przeciwko rootkitoem i spyware. Pamiętano również o szyfrowanych kopiach zapasowych i sejfach przenośnych…

 

Drugi i ostatni zgrzyt..

 

Tutaj już będzie trochę więcej minusów. Po pierwsze, kontrola rodzicielska nie jest dokładna. Bardzo często zdarza się, że strony niepożądane i tak zostaną wyświetlone. Po drugie, WebFilter nie współpracuje z innymi przeglądarkami, takimi jak Opera czy Safari. Po trzecie, nadal nie mogę przeboleć, że według wymagań program powinien chodzić wszędzie bez problemu. A napis na pudełku „program zoptymalizowany do technologii Dual Core i Quad Core” nie oznacza przecież, że to są minimalne wymagania, a w praktyce okazuje się, że tak chyba jest. Nie ma więc co ukrywać tego, że nowa G Data potrafi naprawdę spowolnić starsze komputery, a z nowych zabrać trochę więcej mocy niż inne programy. Niemniej jednak coś za coś…

 

Podsumowując:

 

Program G Data NotebookSecurity może i jest ciężki, może i wolniej chodzi od innych programów, spowalnia trochę bardziej komputer. Niemniej jednak, jest naprawdę mocnym programem. Dwa skanery antywirusowe, Moduł TopSecret, który jest zawarty w pakiecie, pozwala na kompleksową ochronę poufnych informacji, danych i plików przechowywanych w sejfach – katalogach szyfrowanych jednym z pięciu algorytmów w czasie rzeczywistym. Tak więc jeśli masz dobrą maszynę, nie wahaj się i kupuj G Data NotebookSecurity. Wykorzystaj go do laptopa albo do komputera osobistego, bo według mnie program ten sprawdza się doskonale wszędzie.

 

G Data InternetSecurity:

 

W redakcji doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu pisanie oddzielnego tekstu dla tego programu antywirusowego. Przyczyn takiego stanowiska było kilka. Po pierwsze, menu prawie nie różni się od tego opisanego powyżej. W InternetSecurity nie ma tylko takich działów jak: Tuning, kopie zapasowe i TopSecret.

 

Zwiększa się też czas przetwarzania skanowanych plików – przynajmniej u mnie była różnica 10 minut. Cała zaś reszta jest taka sama. G Data wykorzystuje to samo inteligentne skanowanie – Fingerpriting, co NotebookSecurity. Te same moduły zabezpieczeń i identyczne algorytmy sprawiają, że program  ten charakteryzuje się również wysoką wykrywalnością wirusów. Jedyną nowością jest wykrywanie spamu w 10 językach.
Tak więc, jeśli możemy się obejść bez tych trzech wymienionych opcji, to możemy zaoszczędzić prawie 60 zł.

 

PS: W recenzji zapomniałem wspomnieć o naprawdę świetnie wykonanej instrukcji obsługi. Jest to pierwsza książeczka, który pozwala zaznajomić się z tym, czym przykładowo jest kwarantanna. Nie każdy musi to przecież wiedzieć, a tutaj wszystko jest opisane krok po kroku.

 

PS: Do G Data NotebookSecurity dodawana jest linka z zamkiem zabezpieczającym naszego laptopa. Miły gadżet.

 

Plusy:

 

+ dokładność

 

+ precyzja

 

+ dwa skanery

 

Minusy:

 

– Długi proces skanowania

 

– Nie nadaje się dla starszych komputerów

 

– zabiera sporo pamięci

 

Ocena 4,5/5

Dawid Nawrocki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *